Roman Ż. doprowadzony do prokuratury. To wieloletni wspólnik Sylwestra Suszka
W sobotę wieczorem policja opublikowała komunikat, w którym poinformowała o kolejnym zatrzymaniu w aferze Zondacrypto. "Dzisiaj w godzinach popołudniowych na polecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i Śląska Policja do śledztwa dotyczącego działalności Zondacrypto zatrzymali na terenie woj. śląskiego Romana Ż." – mogliśmy przeczytać.
Jak przekazano, w trakcie przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli wartościowe zegarki oraz dokumentację związaną z Zondacrypto. Prokuratura argumentowała decyzję o zatrzymaniu Ż. uzasadnioną obawą o ucieczkę.
Śledztwo ws. Zondacrypto. Roman Ż. w prokuraturze
Stacja TVN24 podała, że Roman Ż. został w niedzielę rano doprowadzony do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie zostaną mu postawione zarzuty.
Roman Ż. ps. "Rudy" był biznesowym wspólnikiem Sylwestra Suszka, założyciela BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek, nazywany "królem kryptowalut", jest uznawany za zaginionego. Po raz ostatni był widziany 10 marca 2022 r. na terenie należącej do Mariana W. ps. "Maniek" bazy paliwowej w Czeladzi w województwie śląskim. To właśnie W. miał poznać Suszka z prawnikiem Przemysławem Kralem. Tuż przed zaginięciem Suszek przekazał Kralowi prowadzenie giełdy. Kral zmienił jej nazwę najpierw na Zonda, a następnie na Zondacrypto i przeniósł siedzibę z Polski do Estonii. Sam wyjechał do Monako. Stamtąd kierował giełdą.
Nicole Suszek, siostra Suszka, mówiła w programie "Superwizjer" na antenie TVN24, że Ż. "po prostu stał za giełdą i wplątał Sylwestra w różne swoje biznesy". – Powiedziałabym, że był tym ukrytym inwestorem, a całym mózgiem operacji był Sylwek, bo to, że pan Roman dał pieniądze, to nie znaczyło, że znał się na tym, jak ma to zrobić – przekonywała.